Filc i mech co roku gęstnieją, a trawa ma coraz mniej miejsca
Woda i nawóz zatrzymują się w warstwie filcu i nie docierają do korzeni
Po deszczu długo stoi woda, murawa robi się gąbczasta
Sam nawóz nie pomaga, bo problem jest pod powierzchnią
Wypożyczony wertykulator ustawiony za głęboko potrafi zniszczyć darń
Zostaje kilka worków mchu i pytanie, co z tym zrobić
Mechaniczne usunięcie filcu i mchu z całej powierzchni
Korzenie znów dostają wodę, powietrze i składniki odżywcze
Prawidłowo dobrana głębokość nacięć bez ryzyka rozorania trawnika
Profesjonalny sprzęt zamiast wypożyczalni i eksperymentów
Dosiew i nawożenie od razu po zabiegu, żeby luki szybko zarosły
Cały urobek uprzątnięty i wywieziony przez nas
Sprawdzamy grubość filcu, poziom zamchowienia i stan podłoża, a następnie dobieramy głębokość zabiegu i podajemy konkretną cenę.
Kosimy trawę nisko i usuwamy z powierzchni liście oraz gałęzie, żeby noże wertykulatora pracowały równo na całej działce.
Nacinamy darń w dwóch prostopadłych kierunkach, wyczesując filc i mech spomiędzy źdźbeł na głębokość dopasowaną do kondycji trawnika.
Zbieramy wyczesany urobek, wywozimy go z posesji, a na koniec dosiewamy trawę i nawozimy murawę, żeby szybko się zagęściła.